Bluesonalia skończyły ćwierć wieku

- I po ćwiartce! - tak komentowali, z nieukrywanym żalem, uczestnicy dwóch wspaniałych koncertów 25. Międzynarodowego Festiwalu Bluesonalia, który w sobotę i niedzielę (9 i 10 listopada) odbywał się w gościnnych progach auli im. Jana A.P. Kaczmarka PWSZ.

Organizatorzy Festiwalu - Stowarzyszenie InArt i Miasto Konin, przy wydatnej pomocy wielu darczyńców, przygotowali prawdziwą muzyczną ucztę miłośnikom bluesa i rocka. Radości z tego faktu nie ukrywał Andrzej Adamski, od kilku lat „napędzający” niezwykle skomplikowaną bluesową machinę. Ale jeszcze więcej radości mieli uczestnicy obu wspaniałych wydarzeń.

Nie da się jednak opisać w szczegółach tego, co działo się w auli przez te dwa wieczory. Po prostu - było bluesowo, rockowo i niezwykle!

Jak bowiem opowiedzieć muzykę i show psychodelicznej formacji The Crazy World of Arthur Brown, która wystąpiła w składzie: Arthur Brown – wokal, Helen Durden - gitara prowadząca, Jim Mortimore - gitara basowa, Ben Jones – klawisze, Robin O'Keeffe – perkusja, Angel Fallon – taniec i Claire Waller - kostiumy oraz makeup. Ten ostatni okazał się równie ważny, jak pozostałe składowe niezwykłego widowiska o wysokim poziomie muzycznym i wizualnym. Lider zespołu - Arthur Brown od razu polubił konińską publiczność, a ta odwdzięczyła mu się równie gorącymi uczuciami.

Próba opisania niedzielnego koncertu, na którym wystąpiła legenda rocka grupa TEN YEARS AFTER (w składzie: Colin Hodgkinson – gitara basowa, Ric Lee – perkusja, Chick Churchill – klawisze i Marcus Bonafanti – gitara i śpiew) graniczyłaby pewnie z absurdem dyskusji o kolorach z daltonistą. Energia, witalność i niezwykłą energetyczność trzech starszych panów oraz ich młodszego kolegi wystarczyłaby na oświetlenie całego Konina. Muzycy rozdawali dźwiękowe doznania bez skrępowania i ze szczerością wielkich serc, a publiczność odbierała je, dzieląc z muzykami radość utrzymującą się prze dwie godziny koncertu i długo, długo po nim.

Wróć