Doktor Piotr

Owacjami na stojąco nagrodzono konińskiego dokumentalistę Zdzisława Siwika, twórcę filmu „Doktor Piotr”, którego premiera - w ramach Przeglądu „Debiuty” - odbyła się w sobotni wieczór (30 listopada) w Konińskim Domu Kultury.

Salę wypełnili po brzegi ci, którzy znali osobiście dr. Piotra Janaszka - twórcę Fundacji Mielnica i wizjonera rehabilitacji dzieci i młodzieży w naszym kraju. Nie brakowało też jego najbliższych, koleżanek i kolegów ze studiów, lekarzy, pacjentów, ostatniego wojewody konińskiego Stanisława Tamma, słynnego rzeźbiarza Andrzeja Renesa i koninian.

Sobotnią galę, w której uczestniczyło wielu prominentnych przedstawicieli agend rządowych i instytucji, a samorząd Konina reprezentowali prezydent Piotr Korytkowski i przewodniczący RMK Tadeusz Wojdyński, poprowadzili: Zuzanna Janaszek-Maciszek - córka dr. Piotra i obecna prezes Fundacji oraz koniński reżyser - Andrzej Moś. I od razu trzeba powiedzieć jedno - od samego początku udało się im stworzyć bardzo rodzinną i przyjacielską atmosferę.

Dokument Zdzisława Siwika to niezwykle poruszający obraz człowieka, który będąc u szczytu swoich możliwości odszedł nagle. Człowieka, dla którego inny człowiek, choć ułomny, był wartością nadrzędną. Portret namalowany kamerą, przy wykorzystaniu zachowanych archiwów filmowych m.in. Antoniego Sieńkowskiego i słynnych fotografii Ryszarda Fórmanka, uważnego słuchania rozmówców, pokazuje jaką wartością dla nasz wszystkich był dr Piotr Janaszek.

Bardzo dobrze się stało, że premiera filmu odbyła się w ramach „Debiutów”, bo to taka tradycja, że pokazuje się na nich filmy konińskich twórców, którzy choć nie do końca są debiutantami, to tworzą bardzo ważne obrazy, przypominając i zachowujące pamięć o koninianach.

Stąd tak żywa reakcja wszystkich, łzy wzruszenia w oczach wielu i serdeczne gratulacje dla twórcy.

A już tak zupełnie na marginesie. Zdzisław Siwik swoim filmem potwierdził tezę, że w KDK działa znakomity „IPN” (ze szczególnym naciskiem na „Pamięci”) skupiony wokół Andrzeja Mosia. Zdzisław Siwik bowiem, choć absolwent „Filmówki” w Łodzi, to przede wszystkim wychowanek Andrzeja Mosia. Poza tym - gdzie w innym mieście Wielkopolski, ba - Polski, w ciągu miesiąca mają miejsce dwie premiery filmów bardzo ważnych dla naszej wspólnej historii.

Wróć