Hołd w rocznicę wyzwolenia Konina

Prezydent Konina Piotr Korytkowski oraz jego zastępcy – Witold Nowak i Paweł Adamów, w towarzystwie posła na Sejm RP Leszka Galemby, kombatantów oraz przedstawicieli organizacji i instytucji społecznych oddał hołd tym, którzy zginęli 75 lat temu w dniu wyzwolenia naszego miasta spod hitlerowskiej okupacji.

Kwiaty i znicze złożono pod tablica upamiętniającą śmierć dwóch koninian Lucjana Ptaka i Aleksandra Miłkowskiego, którzy zginęli ratując załogę  płonącego - na dzisiejszym Placu Wolności - radzieckiego czołgu.

Tamte wydarzenia przypomniał kierownik Wydziału Spraw Obywatelskich UM Czesław Jacek Botor.

- Władze miasta, kombatanci, koninianie składają kwiaty w miejscach, które są związane z tą styczniową datą - powiedział Czesław Jacek Botor. - Od dziesięciu lat, zaczynamy pod tablicą poświęconą koninanom, którzy zginęli, pomagając rannym żołnierzom radzieckim, którzy podczas wjazdu do miasta dostali się w krzyżowy ogień karabinów z drugiej strony Warty. Według świadków, to był jednak radosny dzień dla Konina, ludzie z niecierpliwością czekali na wyzwolenie. Konin wyzwalali żołnierze pierwszego frontu białoruskiego i żołnierze z brygady zmechanizowanej i właśnie te czołgi wjechały na dzisiejszy plac Wolności. Dwóch koninian, wyskakując z okolicznych bram, rzuciło się wówczas na pomoc, ale również dostali się w ten krzyżowy ogień z karabinów. Jeden zginął na miejscu, drugi zmarł w szpitalu.

Wiązanki kwiatów i znicze złożono także na grobie żołnierzy radzieckich, znajdującym się na cmentarzu parafialnym przy ul. Staromorzysławskiej oraz na zbiorowej mogile żołnierzy polskich poległych w latach 1939-45, na cmentarzu przy ul. Kolskiej.

Wróć