Spacer „Śladami Zofii Urbanowskiej”

„W cichą noc księżycową, siadłszy nad brzegiem stawu i wpatrzywszy się w tonie, może dojrzeć wieże zapadłej świątyni, kto ma bujną wyobraźnię ...” - tak pisała Zofia Urbanowska w warszawskiej „Gazecie Polskiej” nr 210 z 1870 roku o leżącym koło Laskówca Przepadłym Dole. Niemal 80 piechurów podczas spaceru PTTK śladami pani Zofii odwiedziło opisywane miejsce. Wszystkie żywioły broniły doń dostępu: wiatr, chłód i deszcz. Ale skrywająca mroczną tajemnicę toń błyszczała wśród zarośli.

Przepadły Dół leży w granicach miasta Konina na terenie prywatnym. Nie ma statusu użytku ekologicznego i jest coraz bardziej zanieczyszczany. Wyjątkowy akwen leży niemal 20 m powyżej drogi, a widok ze 103 m n.p.m. jest fascynujący.

Spacer zaczął się przy ulicy Miłej, od tarasu widokowego na pradolinę Warty, wykonanego w ramach KBO w 2018 roku. W Laskówcu, w miejscu dawnego dworu pan Piotr Rybczyński, prezes TPK i kierownik konińskiego oddziału Archiwum Państwowego w Poznaniu opowiedział wszystko o majątkach w rodzinie Urbanowskich. Dyrektor MBP Henryk Janasek zachęcił do korzystania z cyfrowych wydań książek Zofii Urbanowskiej, wystaw i koncertów w ciągu Konińskiego Roku Zofii Urbanowskiej. Najmłodszym uczestnikiem spaceru była 5-letnia Gabriela. Nieco starsi wędrowcy reprezentowali Szkołę Podstawową nr 3 z Konina i Szkołę Podstawową im. Kornela Makuszyńskiego ze Sławska.

Niezawodna linia SPACER obsługiwana przez pana Jana Grzeszczaka dowiozła wędrowców do świetlicy przy OSP Rudzica. Dojechali tam również nieprzemakalni cykliści. Gmina Kramsk zafundowała smakowite baby, a panowie zrobili ciepłą herbatę. Wanda Gruszczyńska wygłosiła pogadankę o książkach Zofii Urbanowskiej, a panowie zaśpiewali „Baby, ach te baby”.

W czasie powrotu do Konina zaświeciło słońce. Czyżby Przepadły Dół nadal strzegł swej tajemnicy i odstraszał śmiałków zaglądających w jego głębię?

Wróć