Sprężają nawierzchnię, budują nasyp

Na budowie nowego przebiegu ul. Kleczewskiej w czwartek (7 listopada) trwały intensywne prace, którym bardzo sprzyja pogoda.

Firma „Molewski” oraz jej podwykonawcy pracują praktycznie na wszystkich odcinkach przyszłej ulicy. Od południa realizowane jest sprężanie nawierzchni przyszłej drogi dojazdowej do zachodniej części Międzylesia (DJ 1). Na wcześniej zbudowany nasyp trafia specjalna mieszanka cementowa, która następnie mieszana jest z gruntem przy użyciu specjalistycznego sprzętu. Dopiero na tak przygotowane podłoże będzie można sypać tłuczeń.

Równolegle budowany jest nasyp głównej nitki przyszłej 2-pasmówki oraz największy z przepustów.

Przy rondzie środkowym trwają prace brukarskie - układane są chodniki i podbudowa przyszłych asfaltowych ścieżek rowerowych.

Poszczególne odcinki sprawdzane są przez inżynierów pod względem nośności gruntu przyszłych jezdni. Używa się do tego celu specjalistycznych urządzeń pomiarowych o wysokiej dokładności.

Ale to nie prace drogowe sprawiają wykonawcom Kleczewskiej najwięcej kłopotów. Mimo znaków ograniczających prędkość, ostrzegających o niebezpieczeństwach oraz prowadzeniu ruchu wahadłowego wielu kierowców ignoruje te zasady. Pracownicy budowy powiedzieli nam, że tylko w czwartek co najmniej dwa razy doszło do sytuacji, w których mogli ucierpieć ludzie i maszyny. Raz za przyczyną rozpędzonego tira, który niemal staranował koparkę, a za drugim razem - nierozsądnego kierowcy BMW, któremu nie chciało się czekać na puszczenie ruchu na pasie, na którym stał. Na zachowania kierowców narzekają także mieszkańcy Międzylesia, którzy z coraz większą obawą korzystają z rowerów, a poboczami boją się chodzić.

Wróć