Szkoła bez dzwonków. Czy to możliwe?

Dzwonki w szkole są tak oczywistym elementem jak tablica, podręcznik czy sprawdzian. Aż trudno sobie wyobrazić, że szkoła może funkcjonować bez dźwięku dzwonka. Wyznacza on początek i koniec zajęć, jest swego rodzaju „odmierzaczem” czasu. Tak wielu uczniów czeka na ten sygnał, żeby pójść na przerwę czy do domu po zajęciach. A co w sytuacji, kiedy nie zadzwoni dzwonek?

W Szkole Podstawowej nr 11 im. Floriana Marciniaka w Koninie od 16 września 2019 r. nie ma dzwonków. Jaki cel przyświecał takiej decyzji? Czy została zaakceptowana przez społeczność szkolną? Co zmieniła?

Po prawie dwóch miesiącach bez dźwięku dzwonka możemy powiedzieć, że osiągnęliśmy cel. Uczniowie doceniają, że nic ich nie rozprasza, nie wyrywa nagle z lekcji, dekoncentruje. Zaczęli korzystać z zegarków, zarówno tych na ścianach szkoły (trochę ich jest), jak również tych na rękach (niektórzy musieli dokonać zakupów). Dzięki temu ćwiczą odmierzanie czasu, lepiej orientują się w godzinach, minutach i sekundach. Ćwiczą umiejętności rachunkowe, dodają i odejmują minuty, godziny. Pilnowanie czasu zmusza do lepszej kontroli własnej aktywności podczas lekcji.

Wszyscy doceniają ciszę, brak stresu wywoływanego dźwiękiem dzwonka. Jest sympatycznie, spokojnie i każdy wie, kiedy pójść do klasy. Dzieci same się dyscyplinują i uczą odpowiedzialności oraz planują swój czas w szkole.

W Szkole Podstawowej nr 11 zwracamy szczególną uwagę na relacje, budujemy atmosferę wzajemnego szacunku, zrozumienia i zaufania. Dlatego uznaliśmy, że nie są nam potrzebne specjalne sygnały do wyznaczania początku i końca lekcji. Nauczyciele współpracują z uczniami i wszyscy razem monitorują czas spędzony w szkole.

W SP11 nie są potrzebne specjalne sygnały. U nas nie ma dzwonków i jest nam z tym dobrze!!!

Dowodem tego jest krótki filmik z wypowiedziami uczniów, nauczycieli i pracowników administracji.

Wróć