Trzy dni pięknej muzyki

Dwunasta już odsłona jedynego takiego projektu w naszym kraju - Tryptyku Zaduszkowego „Nie wszystek umrę” - przeszła do historii. Nim się to jednak stało przez trzy dni - od 8 do 10 listopada - w kościele pw. św. Wojciecha królowała najwyższej klasy muzyka.

Tryptyk, wymyślony przez dziennikarkę Annę Wysocką i ks. Pawła Śmigla na trwałe wpisał się w listopadowy kalendarz imprez kulturalnych. Jak każe tradycja, każdy dzień dedykowany był innym osobom, których już nie ma wśród nas.

W piątek w kościele pojawił się niezwykły muzyk kompozytor i aranżer - pianista Robert Kanaan. Przez wiele lat przyjaźnił się z ks. Janem Kaczkowskim, twórcą m.in. hospicjum dla ludzi u kresu swej drogi. Sam będąc ciężko chory do ostatnich dni niósł im pociechę i modlitwę. I to jemu, a także konińskim twórcom, pracownikom i animatorom kultury oraz zmarłym konińskim dziennikarzom dedykowana byłą przepiękna, refleksyjna muzyka.

Przed koncertem ks. Paweł Śmigiel i prezydent Konina Piotr Korytkowski zapalili znicze, które płonęły przez trzy tryptykowe dni.

Sobota należała do światowej sławy akordeonisty i aranżera Jarosława Bestera, który wraz ze swoimi muzykami - tworzącymi Bester Quartet - dosłownie zamurował publiczność. Bo czy na co dzień można usłyszeć Mozarta zaaranżowanego tak, że wyraźnie słychać wpływy słynnego Argentyńczyka Astora Piazzolli? Czy można każdego wieczoru pływać w uniesieniu, które daje muzyka aż pod sufitem wysokiego morzysławskiego kościoła? Stąd bisy i ogromny aplauz publiczności. Publiczności, która z uwagą wysłuchała koncertu dedykowanego wszystkim uzależnionym, którzy  przeszli na „druga stronę”.

Bardzo wysoki poziom muzyczny dotyczył też ostatniego tryptykowego koncertu. W niedzielę bowiem pojawił się zespół artystów określanych mianem „zjawisko na polskiej scenie muzycznej”. Bo członkowie Kapeli Brodów to nie tylko wytrawni muzycy. To także miłośnicy historycznych instrumentów i utworów. Tak więc obok fisharmonii zagrała lira korbowa, grzmiały dudy, dźwięczały cymbały. A zjawiskowy, tzw. biały śpiew wokalistki, sprawiał, że po plecach niemal wszystkich słuchaczy przechodziły dreszcze. Jeśli dodać do tego tradycyjne polonezy, mazurki, pieśni obrzędowe i religijne - mamy komplet. Komplet, który na długo zapada w pamięć i sprawia, że chce się tej muzyki słuchać, słuchać, słuchać...

Ten koncert był wyrazem wdzięczności za ustanowienie roku 2020 Rokiem św. Jana Pawła II, a z racji bliskości Narodowego Święta Niepodległości także wszystkim poległym w walce o niepodległość Polski.

Tryptyk Zaduszkowy „Nie wszystek umrę...” sfinansowany został przez Parafię św. Wojciecha i Miasto Konin, przy współpracy KDK. A honorowy patronat nad nim  sprawowali ks. bp. Wiesław Mering - ordynariusz włocławski oraz prezydent Konina Piotr Korytkowski.

Wróć