Konin. Tu płynie energia > Energia Meksyku i słowiańska dusza. Wyjątkowy finał Wieczoru Choreografów w Koninie

Energia Meksyku i słowiańska dusza. Wyjątkowy finał Wieczoru Choreografów w Koninie

Na zdjęciu widzimy fragment występu piątej edycji Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Tańca „Wieczór Choreografów”

Poniżej znajduje się galeria zdjęć.

Na zdjęciach widzimy finał piątej edycji Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Tańca „Wieczór Choreografów”

Dwa światy, tysiące kilometrów i jeden wspólny język – taniec. Na scenie konińskiego Oskardu spotkały się słowiańska tajemniczość, hipnotyzująca muzyka, barwne meksykańskie tradycje i niezwykła energia artystów. Finał piątej edycji Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Tańca „Wieczór Choreografów” był czymś więcej niż widowiskiem. Stał się opowieścią o kulturze, przyjaźni i emocjach, które nie potrzebują tłumaczenia.

Tegoroczna edycja festiwalu odbywała się pod hasłem „Energia Meksyku”. Do Konina przyjechało osiemnastu artystów z zespołu Kali Bafa Ballet Folklórico Xochiquetzal z Apizaco, miasta położonego w meksykańskim stanie Tlaxcala. Dla wielu z nich była to pierwsza podróż na europejski kontynent. Przez dziesięć dni poznawali Konin, polskie tradycje i kulturę, uczestniczyli w warsztatach, próbach i spotkaniach, a przede wszystkim dzielili się tym, co łączy ludzi niezależnie od pochodzenia – pasją do tańca.

Słowiańska opowieść, która porusza

Festiwalowy wieczór rozpoczął się od premiery spektaklu „Pieśń Żniwna” w wykonaniu KTT Uwertura – nowej grupy projektowej Konińskiego Teatru Tańca. Było w tym widowisku coś pierwotnego, niemal mistycznego. Inspirowana polskim folklorem i słowiańską obrzędowością choreografia przeniosła publiczność do świata dawnych rytuałów, bliskości człowieka z naturą i wspólnoty, której rytm wyznaczały zmieniające się pory roku.

Niezwykłą rolę odegrała muzyka. Słowiański klimat, przenikliwe brzmienie kontrabasu, pulsujący rytm i przejmujące dźwięki budowały atmosferę pełną napięcia i emocji. Muzyka nie była jedynie tłem dla ruchu. Stawała się jego równorzędnym bohaterem, prowadząc tancerzy i widzów przez kolejne obrazy tej niezwykłej opowieści.

Precyzyjna choreografia, ekspresja artystów i sugestywna warstwa dźwiękowa stworzyły spektakl, w którym tradycja spotkała się ze współczesnym językiem tańca. „Pieśń Żniwna” pokazała, że inspiracje rodzimą kulturą mogą być punktem wyjścia do odważnych i poruszających poszukiwań artystycznych.

Na szczególną uwagę zasługuje sam zespół. Do projektu KTT Uwertura zgłosiło się 39 tancerzy z różnych części Polski. Wybrano dwunastu, którzy przez pół roku regularnie przyjeżdżali do Konina, by wspólnie przygotowywać premierę. To kolejny dowód na to, że Koniński Teatr Tańca przyciąga artystów daleko poza granicami miasta.

Meksyk roztańczył Oskard

Po słowiańskiej opowieści scena wypełniła się kolorami, żywiołowym rytmem i temperamentem Meksyku. Artyści Kali Bafa zaprezentowali bogactwo tradycyjnych tańców swojego kraju. Barwne, misternie zdobione stroje, dynamiczne układy choreograficzne, charakterystyczna muzyka i niezwykła ekspresja wykonawców sprawiły, że publiczność mogła poczuć atmosferę odległego o tysiące kilometrów świata.

Każdy taniec niósł inną historię, a razem tworzyły fascynującą podróż przez meksykańską kulturę i jej regionalną różnorodność. Była w tym radość, duma z własnego dziedzictwa, ogromna energia i autentyczna przyjemność dzielenia się tradycją.

Zespół Kali Bafa działa od 2001 roku, pielęgnując i prezentując folklor różnych regionów Meksyku. W Koninie pokazał jednak coś więcej niż znakomite umiejętności taneczne – pokazał, jak silnym nośnikiem tożsamości, pamięci i emocji może być sztuka.

Przyjaźń silniejsza niż odległość

Za tegoroczną edycją festiwalu kryje się również piękna historia międzynarodowej przyjaźni. Współpraca Konińskiego Teatru Tańca z meksykańskimi artystami rozpoczęła się cztery lata temu. Od tego czasu zespoły spotykały się i występowały wspólnie w różnych częściach świata, między innymi w Meksyku i Kolumbii. Tym razem gospodarzem tego niezwykłego spotkania stał się Konin.

Dziesięciodniowa wizyta była okazją nie tylko do wspólnej pracy artystycznej, ale także do poznawania miasta i jego mieszkańców. Goście uczestniczyli w warsztatach, spotkali się z prezydentem Konina Piotrem Korytkowskim, a w tradycyjnych strojach zaprezentowali się również na konińskich ulicach.

Jak przyznała Katarzyna Łapaj-Strzykowska z Konińskiego Teatru Tańca, po wspólnie spędzonym czasie najtrudniejsze okazało się pożegnanie. Meksykańscy przyjaciele tak dobrze poczuli się w Koninie, że – jak żartowali – najchętniej zostaliby tutaj na zawsze.

Konin miejscem spotkania kultur

Po zakończeniu występów artystom podziękował zastępca prezydenta Konina Witold Nowak, który zwrócił się do meksykańskich gości również w języku angielskim i hiszpańskim.

– To także wielka przyjemność móc wspierać Koniński Teatr Tańca, naszych ambasadorów nie tylko w kraju, ale także za granicą – podkreślił.

Słowa wdzięczności popłynęły również ze strony gości. Diego Adair, reprezentujący Kali Bafa, dziękował organizatorom za gościnność, ogrom pracy i wyjątkową atmosferę festiwalu. Zwrócił uwagę, jak wielkim wyzwaniem jest organizowanie międzynarodowych wydarzeń artystycznych i wyraził nadzieję na kontynuację konińskiego przedsięwzięcia.

Symbolicznym gestem przyjaźni było wręczenie zastępcy prezydenta ręcznie wykonanego upominku, przywiezionego z rodzinnego regionu meksykańskich artystów.

Pięć edycji, jedna wielka pasja

„Wieczór Choreografów” po raz kolejny udowodnił, że kultura potrafi przekraczać granice geograficzne, językowe i pokoleniowe. To wydarzenie, które nie tylko prezentuje różnorodność sztuki tańca, lecz także buduje międzynarodowe relacje i daje przestrzeń do twórczego spotkania artystów. Szczególne uznanie należy się Konińskiemu Teatrowi Tańca, który konsekwentnie rozwija festiwal, zaprasza do współpracy artystów z różnych stron świata i pokazuje, że ambitne projekty artystyczne mogą powstawać właśnie tutaj – w Koninie.

Piąta edycja zostawiła po sobie coś więcej niż wspomnienie znakomitych występów. Zostawiła nowe przyjaźnie, artystyczne inspiracje i przekonanie, że choć Polskę i Meksyk dzieli ocean, na scenie ta odległość przestaje mieć znaczenie.

Bo w tańcu nie trzeba mówić tym samym językiem, żeby doskonale się rozumieć.

Projekt Konińskiego Teatru Tańca jest dofinansowany ze środków pochodzących z budżetu Miasta Konina.

 

 

 

 

 

Pomiń galerię

Wróć