Jesteśmy wdzięczni, że Pani Anna Dragan była częścią historii naszej i naszego miasta – powiedział, żegnając zmarłą 23 maja cenioną dziennikarkę i pisarkę, prezydent Konina Piotr Korytkowski. 87-letniej Annie Dragan w ostatniej drodze towarzyszyła rodzina, przyjaciele, dziennikarze i samorządowcy.
Uroczystości pogrzebowe odbyły się 2 czerwca. Msza św. została odprawiona w kościele pw. św. Maksymiliana Kolbego w Koninie. Przewodniczył jej ks. proboszcz Radosław Cyrułowski, który w homilii przywołał słowa biskupa Jana Chrapka: „Żyj tak, aby ślady twoich stóp przetrwały cię”. – Myślę, że ono pięknie jest wkomponowane w życie świętej pamięci Anny Dragan, w której pogrzebie teraz uczestniczymy – mówił ks. proboszcz.
Podczas pożegnania na Cmentarzu Komunalnym przy ul. Staromorzysławskiej prezydent Piotr Korytkowski powiedział: "Z wielkim trudem szukam słów, by pożegnać Tę, która władała nimi po mistrzowsku… Kto przeczytał choć jeden tekst, który wyszedł spod pióra Pani Anny Dragan ten wie, że słowa były posłusznym Jej plastycznym narzędziem. Kształtując i zestawiając ze sobą, z niezwykłą wprost precyzją budowała literacki świat, wypełniała go emocjami, z wielką uważnością opisywała bohaterów swoich opowieści. Jak zatem pożegnać Tę, która – jak wierzę – spogląda teraz na nas zza wypełnionego papierami biurka i słucha nas uważnie?”. I dodał, że do Anny Dragan idealnie pasuje słowo uważność, którą miała wobec świata i ludzi. Pisarka sama kiedyś o sobie powiedziała, że: „Przez wiele lat najważniejsze było dla mnie dążenie do oddania prawdy, choćby cząstkowej, o ludziach, którzy powierzali mi swoje problemy”.
Syn zmarłej – Andrzej Dragan przyznał, że jego mama już od dzieciństwa chciała zostać pisarką. – I uważała się za pisarkę. Mimo że przez wiele lat pracowała jako dziennikarka, to było jej wielkie marzenie. I wreszcie dotarła do niego. Nie za wcześnie, ale udało jej się robić to, o czym zawsze marzyła – pracować jako pisarka. Nie zdążyła skończyć swojej ostatniej powieści, nad którą pracowała. Jest jeszcze jedna rzecz, która mamę bardzo wyróżniała i to też z tym wszystkim się trochę wiąże. Nie znałem drugiej takiej osoby, chyba już nie poznam, która byłaby tak wielką optymistką – mówił ze wzruszeniem. Podkreślił, że miał wyjątkowe dzieciństwo. Wspominał, że kiedy był małym dzieckiem mama słuchała go tak, jakby był dorosłym człowiekiem. - I rozmawiała ze mną chyba tak, jak nie rozmawiała nawet wtedy, kiedy byłem dorosły - dodał.
- Wraz z odejściem milknie głos Pani Anny Dragan. Nie milkną natomiast mądre słowa, które wyszły spod Jej pióra. One żyć będą w pamięci i sercach bliskich, czytelników i przyjaciół – zapewnił prezydent Korytkowski.
Anna Dragan była cenioną i wielokrotnie nagradzaną dziennikarką, publicystką, pisarką. Urodziła się w 1938 roku w Warszawie. Ukończyła filologię polską na Uniwersytecie Warszawskim. W 1972 roku zawodowe ścieżki przyprowadziły ją do Konina, z którym związała się do końca życia. Otrzymała m.in. odznakę honorową „Za Zasługi dla Miasta Konina”, a w 2025 roku podczas Inauguracji Roku Kulturalnego 2025/2026 Prezydenta Miasta Konina wręczył jej nagrodę przyznawaną ludziom kultury w uznaniu ich zasług i dorobku.
