Konin. Tu płynie energia > Setne urodziny w pierwszy dzień nowego roku

Setne urodziny w pierwszy dzień nowego roku

Setne urodziny w pierwszy dzień nowego roku

1 stycznia 2026 roku setne urodziny obchodził  rodowity  mieszkaniec Konina pan Władysław  Marczak. Z tej okazji, na zaproszenie synów, w imieniu  prezydenta Konina odwiedziła Jubilata kierownik  Urzędu Stanu  Cywilnego  w Koninie  Magdalena Kuznowicz-Górniak oraz zastępca kierownika Urzędu  Stanu  Cywilnego w Koninie Beata  Jąkalska. Jak tradycja nakazuje -  był wyśmienity tort,  bukiety  kwiatów  i  dyplomy:  od  prezydenta Konina Piotra Korytkowskiego oraz od Prezesa  Rady Ministrów Donalda Tuska.

Pan  Władysław  Marczak  urodził się w Koninie  1  stycznia 1926 roku. Miał pięciu braci i trzy siostry. Przeżył  trudne  czasy  okresu  międzywojennego oraz tragiczne w skutkach czasy II  wojny  światowej.  W  dniu 14  listopada 1953 roku,  w Urzędzie Stanu Cywilnego w Koninie, zawarł  małżeństwo z Zofią  Jakubowską  (żona zmarła  08.04.1994 roku). Razem z żoną wychowali trzech  synów (Jurek, Wiesław i Leszek). Pan  Władysław   urodził się w Koninie, tu mieszka do dnia dzisiejszego i tu pracował  zawodowo. W wieku  60  lat przeszedł  na emeryturę. Pracował  w Wojewódzkim Urzędzie  Telekomunikacyjnym.  Jego  praca polegała głównie  na  zakładaniu  telefonów stacjonarnych.

Obecnie Jubilat  mieszka  razem  z  synami,  cieszy się  dość  dobrym  zdrowiem.  Chętnie  opowiada  historię  swojego  życia. Po  wojnie interesował  się  piłką  nożną.  Grał  w  klubie  sportowy   Spójnia. Spotkania i mecze  rozgrywały  się  na   stadionie przy  obecnej ulicy   Romana  Dmowskiego  w  Koninie.  Jubilat  jako  kawaler   mieszkał  przy  ul.  Stodolnianej  w Koninie, był  więc  częstym  uczestnikiem  meczów.  W  latach  kolejnych   był  zagorzałym  kibicem  sportowym, szczególnie  Klubu  Górnik. Jeśli  tylko  czas  pozwalał był  obecny  na  rozgrywkach. Jubilat  uwielbiał   psy i opiekował  się nimi.  W swoim  życiu, jaka opowiada syn, miał  ich  sporo. Z pieskami często  i  długo  spacerował  na terenach nadwarciańskich.   

Zawsze z  podziwem i uznaniem patrzymy na przeżyty  wiek. Każdy „wiekowy” jubileusz  jest piękny  i jest okazją,  która skłania do zadumy.  Uczestnicząc w uroczystościach, z uwagą słuchamy i wpatrujemy się w jubilatów. Chcemy usłyszeć  receptę  na długowieczność. Chcemy  usłyszeć  odpowiedź na  pytanie  - co czynić, by  dotrwać  do  100 lat?  Myślimy -  to ogromne szczęście, że ktoś  przeżył  cały  wiek. Ma  za sobą  ogrom  doświadczenia, stworzył historię  swoją  i swojej rodziny.

Panu  Władysławowi, który urodzinowo rozpoczął nowy rok, gratulujemy  tak pięknego wieku. Składamy najserdeczniejsze życzenia  pogody ducha na kolejne lata oraz by każdy dzień upływał  w zdrowiu, spokoju oraz  atmosferze wsparcia  kochających synów.

(Tekst - Magdalena Kuznowicz-Górniak/USC, zdjęcia - archiwum rodzinne) 

 

Poniżej znajduje się galeria zdjęć.

Na zdjęciach widać jubilata z synami, z kierownik USC podczas wręczania listów gratulacyjnych oraz na wspólnym zdjęciu z synami i kierownik USC. 

Pomiń galerię

Wróć