Choć są to fotografie w klasycznym stylu odbiegają znacząco od popularnych selfików czy wakacyjnych ujęć. Charakteryzuje je specyficzne światło oraz kontekst powstania. Tak można opisać najnowszą wystawę w galerii Wieża Ciśnień, która prezentuje fragment artystycznego dorobku Szczecinianina Pawła Kuli.
Tak o swoich pracach pisze sam autor: - Reakcja na światło jest powszechną manifestacją substancji żywej i nieożywionej w znanym nam Wszechświecie. Na jej skutek materia jaśnieje, ciemnieje, zmienia kolor, kruszy się lub świeci – żaden atom nie pozostaje w spoczynku.
Obok klasycznych ujęć „świętych obrazów” rozświetlonych niepotrzebnie przez lampę błyskową instalacja z wielkoformatowym aparatem i stołem reprodukcyjnym, cykl miniatur ze święcącym krzyżem – nawiązującym do Całunu Turyńskiego, ale też naświetlane przez wiele minut w czerwonym świetle wnętrze wiejskiego kościółka i… lasu. Jest też zinterpretowane przez Kulę „aureolozdjęcie”, na którym jest słynna aura „wydzielana” przez każdego człowieka. Sporo odniesień do rodzinnego wychowania i tradycji. Mówił o nich bardzo interesująco sam autor, na co dzień pracujący na Akademii Sztuki w Szczecinie. Każda z prac ma bogaty opis, wyjaśniający cel jej powstania oraz okoliczności.
Wystawa czynna jest do końca października.
Poniżej znajduje się galeria zdjęć.
Na zdjęciach widzimy wystawę fotografa Pawła Kuli w Wieży Ciśnień
