Transatlantyk w Borowie i na bulwarze

Kolejna edycja festiwalu „Transatlantyk - Łódź w podróży” obfitowała w wiele atrakcji. Potężna dawka kultury – nie tylko filmowej – zacumowała najpierw w Zagrodzie Borowo, by następnego dnia (20 lipca) przybić nocą do Bulwaru Nadwarciańskiego.

W Zagrodzie Borowo seans znakomitego filmu Marka Koterskiego „7 uczuć” poprzedziła rozmowa, choć momentami był to fantastyczny monolog, z Michałem Koterskim. Aktor okazał się zupełnie innym człowiekiem, niż do tej pory wielu widzów go sobie wyobrażało. Mówił ze swadą, nie unikając anegdot, ale także gorzkich słów o sobie. Podkreślał jak ważne są dla niego rodzina i aktorstwo. Wiele mówił o swoim ojcu – reżyserze, scenarzyście i pisarzu: - Który jako jeden z nielicznych żyje tylko z tego co sam napisze i sfilmuje, czyli z kina autorskiego…

Po spotkaniu z Michałem Koterskim liczni wielbiciele kina zasiedli przy gościnnych stołach Zagrody Borowo, by wspólnie spożyć kolację. Po niej zaś obejrzeli „7 uczuć” nie szczędząc pochwał i pozytywnych komentarzy.

W niedzielny wieczór na Bulwarze Nadwarciańskim pokazano film zatytułowany „Tully” – film o trudach macierzyństwa, w gwiazdorskiej obsadzie. W niedzielę kino otworzyło się na rodzinne spotkania, szczególnie z najmłodszymi.

Organizatorami Transatlantyk – Łódź w podróży byli: Miasto Konin, Koniński Dom Kultury i Centrum Kultury i Sztuki w Koninie.

Wróć