Kiedy: 2026-06-24 (Środa)
Gdzie: Miejska Biblioteka Publiczna w Koninie
Kiedy: 2026-06-24 (Środa)
godz. 17:00
Gdzie: Kino Helios
Kiedy: 2026-06-24 (Środa)
godz. 18:00
Kiedy: 2026-06-25 (Czwartek)
Gdzie: Kino Oskard
Kiedy: 2026-06-25 (Czwartek)
Gdzie: Muzeum Okręgowe w Koninie (Zamek w Gosławicach)
Kiedy: 2026-06-25 (Czwartek)
godz. 19:00
Kiedy: 2026-06-26 (Piątek)
Gdzie: Kino Oskard
Kiedy: 2026-06-26 (Piątek)
godz. 18:30
Gdzie: Kino Oskard
Kiedy: 2026-06-26 (Piątek)
godz. 18:30
Kiedy: 2026-06-27 (Sobota)
Kiedy: 2026-06-27 (Sobota)
godz. 18:00
Gdzie: Kino Oskard
Kiedy: 2026-06-27 (Sobota)
godz. 20:30
Gdzie: Plac przy Centrum Wykładowo - Dydaktycznym ANS Konin-Morzysław
Kiedy: 2026-06-27 (Sobota)
godz. 20:30
Kiedy: 2026-06-28 (Niedziela)
Gdzie: Parafia św. Wojciecha w Koninie Morzysławiu
Kiedy: 2026-06-28 (Niedziela)
godz. 19:00
„Schyłek dnia” to nagrodzone na festiwalu w Wenecji najnowsze dzieło László Nemesa, zdobywcy Oscara za „Syna Szawła”.
Skonstruowany na podobieństwo tajemniczego labiryntu film prowadzi nas przez Budapeszt u progu XX wieku, wtedy wciąż jedną z najważniejszych metropolii Europy; perłę austro-węgierskiego imperium. Przewodniczką po przekwitającym niepostrzeżenie mieście jest młodziutka Irisz, córka właścicieli sklepu z kapeluszami, którzy przed laty zginęli w pożarze. Dziewczyna szuka zaginionego brata, ale też odpowiedzi na pytania o własną tożsamość. Błądzi, zapuszcza się w zaułki i ślepe uliczki, odkrywa wnętrza eleganckich sklepów, pałaców, ale też kryjówki anarchistów i nędzne robotnicze klitki. Oto świat technologicznego triumfu i cywilizacyjnego zacofania, luksusu i niepokoju; świat, w którym o statusie świadczy twój kapelusz. Wyrafinowanie przestaje już jednak chronić przed pulsującą na obrzeżach miasta dziką energią rewolty.
Z niesłychanie gęstej, intensywnej materii tajemnic i przeczuć; z atmosfery trawiącej świat gorączki, tka László Nemes poruszającą opowieść o końcu. Niesłychanie sugestywna aura apokalipsy, tytułowego “schyłku dnia”, przypomina, że nic nie trwa wiecznie, że dzisiejsze stolice to jutrzejsze peryferie, że historia wcale nie dobiegła końca. Nostalgiczny, skąpany w dogorywającym świetle – i bardzo głośno bijący na alarm, film węgierskiego reżysera to nie tyle podróż w przeszłość, ale przede wszystkim requiem dla naszego świata.