Konin. Tu płynie energia > Aktywności > Kultura > „Z LINII” | Wystawa prac Natalii Wegner

Kalendarz imprez

A jak Almodóvar, B jak Banderas, czyli hiszpańska klasyka w Kinie Oskard

Gdzie: Kino Oskard

Kiedy: 2026-06-27 (Sobota)

godz. 20:30

„Z LINII” | Wystawa prac Natalii Wegner

-

Wernisaż: 12 czerwca 2026 r. (wstęp wolny)

Godz. 18:00

Galeria CKiS Wieża Ciśnień

Wystawa czynna do 3 lipca 2026 r. (bilety 10/7 zł)

Wystawa „Z linii” Natalii Wegner to obrazy na papierze, zrobione z tektury, papieru traktowanego akrylem, pisakami, pastelami olejnymi -  w stosowanej od lat technice malarskiego kolażu. Eksponowanie krawędzi dartych, odstających, także śladu szpachli, szerokiego pędzla, szczególnie wyraźne jest w małych formatach.

Na ekspozycji zostanie pokazana po raz pierwszy w całości seria kilkunastu-kilkudziesięciu obrazów 20x20 cm. Całości dopełnią prace średniego i dużego formatu.

Inspiracja jednym z najbardziej oczywistych tematów w malarstwie – czyli pejzażem – nie oznacza oczywistych i typowych rozwiązań. Jak zwraca uwagę autorka: „Pejzaż jest budowany z części, nieba, ziemi, wody – zestawianych, przesuwanych, zaznaczanych, sklejanych i odrywanych. Te części są czytelne jednie w odpowiednim zestawieniu. Proces dopasowywania, szukania trwa niekiedy długo i ostatecznie nie musi doprowadzić do powstania obrazu”.

Jak sugeruje wielkopolska artystka: „Horyzont jest niemożnością, niemożliwością, tęsknotą. Nic nie można zrobić, gdy gaśnie. Coś odchodzi, łaska, opieka, błogosławieństwo. Zostaje się tu, w cieniu, w codzienności, w krzątaninie kończącego się dnia. Podobne uczucie, gdy patrzy się na szczyty złotych od słońca drzew”. I dodaje: „Pejzaż obserwowany z tras, z linią horyzontu, czystą, niekiedy morską prawie. Obrazy, które zapamiętuję z wyższego jakby pułapu.”

Natalia Wegner wyjaśnia, że większość pejzaży to nie konkretne krajobrazy, choć czasem budowane są wokół znajomego motywu, np. zakręt drogi w Żabnie. To najczęściej punkt wyjścia, którego zwieńczeniem ma być pejzaż wewnętrzny. Obrazy łączy charakterystyczny podział krajobrazu, zbieg linii, widnokrąg, krawędzie ekranów komunikacyjnych, który wpływa na komponowanie obrazu, na ustawianie jego komponentów. I wreszcie niemożność odejścia od poziomej linii, horyzontu, choć ostatnie próby z wyabstrahowanymi elementami pejzażu, fragmentami asfaltu, ziemi, pozostawionymi na czystym, gładkim tle są próbą syntezy, abstrakcyjnym podejściem do tematu.

Na wernisaż zapraszamy w piątek 12 czerwca o 18:00 do Galerii CKiS Wieża Ciśnień, wstęp wolny. Wystawa będzie czynna do piątku 3 lipca, w godzinach pracy Wieży. W kolejnych dniach obowiązuje bilet w cenie 10 zł, do kupienia w kasie DK Oskard, a także online. Bilet grupowy (od 15 osób) w cenie 7 zł.

O ARTYSTCE

Natalia Wegner

Urodziła się w 1974 r. w Poznaniu. Absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu. Dyplom w Pracowni Linorytu prof. Zbigniewa Lutomskiego. Po studiach, w latach 1999-2004, pracowała w Wyższej Szkole Sztuki Stosowanej Schola Posnaniensis jako asystentka prof. Andrzeja Macieja Łubowskiego. Od 2003 r. zatrudniona w macierzystej uczelni, obecnie Uniwersytecie Artystycznym im. Magdaleny Abakanowicz w Poznaniu. Do 2016 r. asystentka w XII Pracowni Rysunku śp. prof. Ireneusza Domagały. W 2011 r. uzyskała stopień doktora sztuki, a w 2020 r. stopień doktora habilitowanego. Jest kierowniczką IV Pracowni Rysunku na Wydziale Obrazu i Działań Interdyscyplinarnych.

Zajmuje się malarstwem na papierze, stosując technikę kolażu polegającą na umieszczaniu w obrazach spreparowanych malarsko materiałów. Zrealizowała ok. 40 wystaw indywidualnych (m.in. w Pile, Sieradzu, Kaliszu, Bydgoszczy, Warszawie czy Koninie), brała też udział w ok. 100 wystawach zbiorowych (m.in. w Krakowie, Jeleniej Górze, Poznaniu, Łodzi, a także w Niemczech czy na Litwie).

Mieszka w Mosinie koło Poznania.

„Z linii”, tekst odautorski Natalii Wegner:

Konin - stacja kolejowa - wieża.

Jasna, paradna, uczestnicząca.

Inna niż te, widywane w drodze.

Wieże wodne, w lepszym i gorszym stanie. Opustoszałe, zasiedlone przez ptactwo.

Wyrastające znienacka w oknie pociągu

albo dalekie jak figurki szachowe.

Czasami złote, gdy refleks dogasa w pokoju.

Ten grudniowy, z ciszy obrusu, szafy, w domu, w którym odrabiało się lekcje…

Kawałki papieru pokryte klejem, akrylem, pastelami. Nie raz darte, nie raz przywracane, trwalsze niż świat, który próbują opisać.

A ten wciąż w innej postać, kpiąc z nostalgii, zapatrzeń.

Wizje horyzontu z dziesiątek drogowych transmisji.

Niezbywalnego i tu, w sali ślepej jak czaszka.

W ścianach zwróconych ku sobie, gdzie obraz obecny jest i nie wydobyty zarazem.

Na razie początek - laserowy poziom.

Może by się na nim poprzestać.

Cóż więcej? Czystość, światło...

Może jednak nie teraz, za wcześnie chyba.

Konińska Wieża.

Drugie podejście

 

Lokacja: Galeria CKiS Wieża Ciśnień

Wróć

15